Riverside - Live Acoustic

Tomasz Dudkowski, Riverside - Live Acoustic

W ciągu 20 lat kariery grupa Riverside zdobyła spore grono fanów na całym świecie, którzy nie tylko bardzo licznie uczestniczą w koncertach czy kupują płyty, ale także w sporej części tworzą fanklub pod nazwą Shelter Of Mine, zaczerpniętą z fragmentu tekstu utworu „02 Panic Room”. W ramach składki członkowskiej, oprócz indywidualnej karty potwierdzającej członkostwo, zazwyczaj fani otrzymywali okolicznościową koszulkę. Inaczej jest w tym roku – wszyscy, którzy przedłużyli swoją obecność w fanklubie oraz ci, którzy zechcą do niego dołączyć do końca września 2022 roku otrzymają fizyczny singiel z utworem „Story Of My Dream” promujący składankę wydaną (póki co jedynie cyfrowo) z okazji 20-lecia działalności zespołu oraz nie lada gratkę – zestaw: płyta kompaktowa plus DVD z zapisem akustycznego koncertu, który odbył się w warszawskim klubie Hybrydy 1 lutego 2020 roku.

Wtedy to, po raz drugi, odbył się zlot członków „Shelter Of Mine”. Data ta jest szczególna też z innego powodu. To właśnie wtedy zespół w składzie Mariusz Duda, Michał Łapaj i Piotr Kozieradzki oficjalnie poinformował, że przestaje działać jako trio i staje się ponownie kwartetem, a tym czwartym członkiem grupy zostaje, występujący w niej do tej pory w charakterze muzyka koncertowego, gitarzysta Maciej Meller. Oprócz owacji zgromadzonej publiczności w liczbie ok. 300 osób, dostał on koszulkę piłkarską z napisem Riverside i cyfrą 4 oraz musiał wypić szklaneczkę soku z cytryny. Po tym „rytuale” zespół, już w czwórkę odpowiadał na pytania fanów. Po tej sesji nastąpiła krótka przerwa i nastąpiło to, co stało się podstawą opisywanego wydawnictwa. Na scenie pojawił się Michał Łapaj, który zasiadł za swoim zestawem instrumentów klawiszowych oraz Mariusz Duda, który wziął do ręki gitarę akustyczną i usadowił się na krzesełku przed mikrofonem. Rozpoczęli od tytułowego nagrania z debiutanckiej płyty „Out Of Myself”, w którego tekście wielokrotnie powtarzany jest wers „Voices In My Head”. Na marginesie, tak nazywał się pierwszy fanklub grupy, który także oferował swym członkom limitowane koncertowe wydawnictwa, w tym z Holandii, Kanady, czy też kompaktową wersję albumu „Reality Dream”. „Out Of Myself”, a także zagrane po nim „02 Panic Room” (tu jako „Panic Room”) oraz „River Down Below” zabrzmiały w wersjach, które znamy z bonusowego dysku specjalnej edycji ostatniego dzieła zespołu, „Wasteland” tudzież winylowej epki „Wasteland Acoustic”. Zagrane w duecie piosenki naturalnie brzmią inaczej, niż na swoich studyjnych pierwowzorach. Szczególnie „Panic Room” przeszedł prawdziwą stylistyczną woltę i z dynamicznego rockowego numeru stał się wręcz intymną balladą.

Po chwili do Łapaja i Dudy dołączył Meller (to był jego pierwszy występ jako pełnoprawnego członka Riverside), by już w trio wykonać (po raz pierwszy na żywo) utwór „Through The Other Side” z trzeciej płyty „Rapid Eye Movement”. Wcześniej skupiający się na brzmieniach fortepianu Łapaj zmienił je na plamy wygrywane na Mini-Moogu oraz przygotował delikatny podkład perkusyjny, jedyny raz też zrobił użytek z ustawionego za klawiszami mikrofonu wspomagając wokalnie Dudę. Maciej Meller z kolei robi tu kosmiczny klimat swoją grą na gitarze elektrycznej przy użyciu przystawki ebow.

Jako piąty wybrzmiewa „Time Travellers” z, także piątego, studyjnego wydawnictwa „Love, Fear And The Time Machine”. Ta przepiękna ballada rzadko była wykonywana wcześniej na żywo, w sumie zabrzmiała jedynie podczas warszawskich koncertów dedykowanych pamięci Piotra Grudzińskiego w lutym 2017 roku. Ze sceny Mariusz zapowiada, że będzie ona grana także podczas kolejnej odsłony „Wasteland Tour” w kwietniu. Jak pamiętamy, polska (i część europejskiej) trasa musiała zostać odwołana z powodu pandemii, a sam utwór zagościł w koncertowej setliście dopiero podczas mini-trasy z okazji 20-lecia Riverside (z nieco zmienionym w refrenie tekstem, gdzie „thirty years ago” zostało „odmłodzone” o 10 lat). Zgodnie z inną zapowiedzią Mariusza, ten utwór stworzony jest do wspólnego śpiewania, czego nie omieszkała wykorzystać publiczność wtórując mu w refrenie.  Był to też ostatni autorski numer zagrany tego wieczoru.

Na deser otrzymaliśmy dwa covery. Jako pierwszy wybrzmiała miniaturka „Blackbird” z „Białego Albumu” The Beatles, wykonana początkowo przez Mariusza solo, dopiero w dalszej części dołączyli do niego Maciej oraz Michał, który ubarwił pieśń odgłosami zwierząt (i to nie tylko tytułowego kosa), a także płaczącego dziecka czy burzy. Na zakończenie wybrzmiał utwór, który został zadedykowany wielkiemu fanowi Pink Floyd, jakim był Piotr Grudziński. „Wish You Were Here” z chóralnym śpiewem publiczności (choć w nagraniu jest ona słabo słyszalna, zapewniam jednak, że fani dali z siebie naprawdę dużo) rozpalił wszystkich do zenitu. Jeszcze podziękowania, ukłony i zaśpiewany przez zgromadzonych fragment wokalizy z utworu „Wasteland” i koncert dobiegł końca. Ta akustyczna formuła sprawdziła się świetnie w niezbyt obszernych pomieszczeniach klubu Hybrydy, wprowadzając intymny nastrój, co korespondowało z bliskością pomiędzy Mariuszem Dudą, Michałem Łapajem i Maciejem Mellerem (Piotr Kozieradzki czuwał przy konsoli) a publicznością.

Niewątpliwy sukces zlotu skłonił Mariusza do wygłoszenia deklaracji, że za rok być może uda się zorganizować go w większej sali. Niestety pandemia pokrzyżowała wszystkie plany i w 2021 roku zlotu nie było, a i wiele wskazuje, że także w kolejnym roku do takiego spotkania nie dojdzie. Póki co zespół planuje koncerty w obu Amerykach, jest też duża szansa na kolejne występy w naszym kraju, ale przede wszystkim chce się skupić na nagraniu następczyni „Wasteland”, już w czteroosobowym składzie.

Miałem wielką przyjemność uczestniczenia w tym wydarzeniu, zatem ten zestaw jest dla mnie wspaniałą pamiątką z tego magicznego lutowego wieczoru. Ten 40-minutowy występ był wisienką na torcie. To jeden z takich momentów, które na długo pozostają w pamięci.

Niestety „Live Acoustic” nie jest dostępny w otwartej sprzedaży, można go zdobyć jedynie wstępując do fanklubu, ale myślę że ten zestaw wart jest zapłacenia składki. Więcej informacji na https://shelterofmine.com/.

MLWZ album na 15-lecie