Agape - Mind Pollution

Artur Chachlowski, Agape - Mind Pollution

Agape to angielski przysłówek oznaczający frazę „z szeroko otwartymi ustami”. W starożytnej grece słowo to oznaczało bezwarunkową i bezgraniczną miłość. I sam nie wiem które z tych określeń stało się genezą nazwy tego włoskiego zespołu. Słyszałem jednak, że prawdziwa jest całkiem inna, przyziemna, definicja: Agape to akronim inicjałów imion członków tego włoskiego zespołu: Alessia Lodde (bas), Gabriele Coppola (gitary), Alice Taddei (śpiew), Filippo „Pippo” Di Martino (perkusja) i Elia Giorgi (gitary).

Ten toskański kwintet, który powstał w 2017 roku w jednym z florenckich liceów gra mrocznego, lekko hipnotycznego hard rocka, nastawionego raczej na atmosferę niż na chwytliwe melodie. I jest to niewątpliwa zaleta muzyki granej przez Agape. Nieco tu stonera, nieco ognistego rocka, dużo dobrego gitarowego grania. Odrobina Slasha (posłuchajcie utworu „The Spark”), trochę szaleństwa a‘la AC/DC (jak w utworze „Mind The Gap”), charakterystycznych dla Guns N’ Roses riffów (w „Son Of Alchemy”), są tu nawet echa The Beatles (jak w utworze „The Surgeon”) i mnóstwo gitarowych zagrywek w stylu Tony'ego Iommiego, które kreują prawdziwie sabbatowe klimaty („Gaia And Theia” oraz „Self Confidence” wydają się być tego najlepszymi przykładami). No i nade wszystko – bo to moim zdaniem największy atut debiutanckiej płyty Włochów - elegancki i stylowy głos Alice Taddei, chwilami do złudzenia przypominającej młodego Burke’a Shelleya z grupy Budgie. Jej śpiew jest prawdziwym fundamentem brzmienia Agape. Ta obdarzona ciekawym głosem dziewczyna, mimo bardzo młodego wieku, to postać o niesamowitej wręcz charyzmie.

Cieszę się, że dzięki dobrej intuicji szefów wytwórni Red Cat Records, którzy postawili na młodość i talent tych muzyków, mogłem poznać muzykę tego początkującego zespołu. Muzykę już teraz dojrzałą, przemyślaną, wciągającą i zachwycającą swoim niewątpliwym młodzieńczym czarem. Pomimo młodego wieku muzyków oraz w sumie ich niewielkiego stażu przez cały czas słychać tu dojrzałość kompozycyjną oraz wykonawczą. Przyszłość przed grupą Agape stoi otworem. W świetle tego, co usłyszałem na płycie „Mind Pollution”, nie sposób nie dostrzec licznych atrybutów, które mogą przyczynić się do dalszego rozwoju tej bardzo obiecującej grupy. Na pewno będę się starać śledzić jej dalsze losy. A naszym Czytelnikom z całego serca polecam tę płytę. Takie debiuty to ja lubię. I to bardzo!

 

www.redcatmusic.it

MLWZ album na 15-lecie