TNNE - Life 3.0

Artur Chachlowski

Sześć długich lat zajęło muzykom czołowego zespołu progresywnego z Luksemburga (płyta "Wonderland" ukazała się jesienią 2017 roku), aby w końcu zaprezentować swój nowy album. Ale, jak się okazuje, dobrze wykorzystali wymuszoną przez covid przerwę w działalności artystycznej, aby udanie podsumować emocje tego pełnego wydarzeń czasu, z całym jego smutkiem, rozpaczą, frustracją, ale i nadzieją. Rezultatem ich pracy jest najbardziej wszechstronne, najcięższe, ale także chyba najbardziej udane wydawnictwo w dorobku grupy TNNE.

Album zatytułowany „Life 3.0” oparty jest na motywach czterotomowej powieści „Otherland” Tada Williamsa, której akcja rozgrywa się na Ziemi pod koniec XXI wieku w świecie, w którym technologia rozwinęła się daleko poza naszą teraźniejszość.

Program albumu wypełnia sześć premierowych kompozycji. „The Net” to krótki (niespełna 4 minuty) opener, który wprowadza słuchacza w klimat płyty oraz sygnalizuje zarys fabuły i filtrując pewne motywy dźwiękowe, które pojawiają się później w kolejnych utworach i brzmiąc niczym ścieżka dźwiękowa do jakiegoś filmu, pełni rolę swoistej uwertury. Przejmująca narracja potęguje ponury obraz przyszłego społeczeństwa, w którym wirtualne światy są w pełni zintegrowane z codziennym życiem. Zaraz po tym wstępie rozpoczyna się najważniejsza kompozycja na tym albumie - 14-minutowy opus „Dreaming Awake". Reprezentuje ona bardzo wysoki stopień złożoności i zawiera mnóstwo elementów jazzowych, dźwięków typowych dla brzmień z lat 80. oraz bardzo mocnych i ciekawie brzmiących riffów. Kolejne dwa utwory - „No Man's Land” oraz „Behind The Mirror" - to już to, co w czym grupa TNNE zawsze czuła się najpewniej: typowy, melodyjny neo prog ze strzelistymi partiami syntezatorów, wpadającymi w ucho melodiami, chwytliwymi refrenami oraz efektownymi partiami gitar. Wraz z następną kompozycją, "Heavenly Visions", wkraczamy w nową, niespotykaną dotąd sferę muzycznej twórczości TNNE. Mamy tu bardziej pokrętne i połamane rytmy. I nieco więcej dynamiki niż zazwyczaj. Płytę zamyka swoista coda: dwuminutowa instrumentalna miniaturka, która stanowi dobre i zwięzłe podsumowanie tego, co mieliśmy okazję na „Life 3.0” usłyszeć wcześniej. Temat zatytułowany „Harvest” to wyciszenie po szaleństwie poprzedzających kompozycji, muzyczne uspokojenie, ukołysanie w dźwiękach łkającej gitary…

Panowie Patrick Kiefer (śpiew), Alex Rukavina (instrumenty klawiszowe), Gilles Wagner (perkusja), Cedric Gilis (gitary) oraz nowy człowiek w zespole - Stephane Rosset (gitara basowa) na płycie „Life 3.0” nie tylko przypomnieli się rzeszy swoich neoprogresywnych fanów, ale i odkryli swój zespół na nowo, prezentując solidny album. To kolejny już neoprogresywny fajerwerk na początek 2023 roku, a zarazem ambitne wyzwanie dla wymagających słuchaczy.

www.progressive-promotion.de

MLWZ album na 15-lecie Tangerine Dream w Polsce: dodatkowy koncert w Szczecinie The Watch plays Genesis na koncertach w Polsce już... za rok Airbag w Polsce na trzech koncertach w październiku Gong na czterech koncertach w Polsce Dwudniowy Ino-Rock Festival 2024 odbędzie się 23 i 24 sierpnia