D Project

Nathan Mahl - Heretik Vol. II: The Trial

Artur Chachlowski,
ImageCzy pamiętacie niedawne koncerty grupy Camel? Czy pamiętacie klawiszowca, który zachwycał swą fenomenalną grą, a przede wszystkim niesamowitą solówką w utworze „Lady Fantasy”? To Guy Le Blanc. Wtedy wiedzieliśmy o nim tylko tyle, że wywodzi się z kanadyjskiej formacji Nathan Mahl. Dziś możemy już usłyszeć jego grę. Okazuje się, że to wcale nie pierwsza płyta w dorobku zespołu. W 1982 roku,  a więc dawno, dawno temu ukazał się album „Parallel Eccentricities”, zawierający szereg nagrań powstałych  na przestrzeni pierwszych 3 lat działalności zespołu,  w 1998r. na rynku pojawiła się płyta „The Clever Use Of Shadows”, a na rok 2001 Guy Le Blanc i koledzy zaplanowali nie lada przedsięwzięcie w postaci trzech albumów pod wspólnym tytułem „Heretik”. Część pierwsza tej trylogii („Vol.I: Body Of Accusations”) pojawiła się w styczniu, część  trzecia („Vol.III: The Sentence”) ukaże się pod koniec roku, a część drugą mamy oto w  swoich rękach. Niełatwa to płyta, choć wytrawne ucho poszukującego słuchacza wyłapie  w niej szereg elementów zaczerpniętych z kanonu muzyki rockowej. Poszczególne utwory to długie, niekiedy wręcz bardzo długie kompozycje („Malleus Maleficarum” trwa aż 23 minuty) o dość skomplikowanej konstrukcji i trudnych liniach melodycznych. I choć grupa Nathan Mahl liczy sobie 4 członków, to nad wszystkim góruje czujna ręka Le Blanca. To on jest kompozytorem, aranżerem, producentem, szefem i głównym wykonawcą. To również on śpiewa we wszystkich trzech nieinstrumentalnych utworach. Le Blanc jest na tej płycie wszędzie i w każdej sekundzie niczym duch unosi się nad muzyką, przytłacza ją, tłamsi i przydusza. A szkoda, że nie zostawił odrobiny wolnego pola pozostałym muzykom. Wystarczy przysłuchać się ostatnim 2 minutom tego albumu. Moim zdaniem 2 najlepszym minutom. Do naszych uszu dociera wtedy bajkowo piękny głos gościnnie występującej tu Natashy Le Blanc (żona?, siostra?). Miód na serce, anielska muzyka dla uszu. Szkoda tylko, że nie jest tak przez pozostałą część albumu.
MLWZ album na 15-lecie