Łysa Góra - W ogniu świat

Redakcja

Łysa Góra to zespół, który ciężko jednoznacznie przypisać do jednego nurtu. Porusza się między folkiem, rockiem i ciężkim, głębokim metalowym brzmieniem. Większość tekstów czerpie zarówno z tradycji polskiej wsi, jak i z kultury naszych wschodnich sąsiadów. Zespół nie boi się eksperymentować i łamać schematów. Dwa silne kobiece wokale oparte na śpiewie

klasycznym i białym głosie przeplatają się wzajemnie na kanwie elektryzujących dźwięków gitar, głębokiego basowego brzmienia i mocnej perkusji, oswojonych delikatnymi brzmieniami instrumentów perkusyjnych i skrzypiec. Koncertowym występom zespołu towarzyszy nieprawdopodobna energia i klimat rodem z… Łysej Góry.

Nowy album grupy Łysa Góra nosi tytuł "W ogniu świat" i ukazał się 12 maja nakładem Oskar Records. Płyta brzmi oryginalnie i różnorodnie. Chociaż eksperymenty w folk-metalu to niebezpieczna rzecz - ale na tym wydawnictwie wszystko łączy się idealnie harmonijnie. Muzycznie Łysa Góra stała się cięższa, mroczniejsza i bardziej melancholijna w swoim brzmieniu, jednocześnie nie zapominając o folkowej melodyce. Zespół nie skąpi ani muzycznych, ani lirycznych barw, nasycając i gęsto przeplatając swoje utwory różnorodnym instrumentarium i złożonymi aranżacjami. To jeden z tych albumów, do których będzie się chciało wracać raz za razem.

Łysa Góra ma dwa oblicza. Pierwsze to ognisty zespół heavy folkowy – mocne, głębokie metalowe brzmienia, białe wielogłosy, podwójna stopa, zakręcone gitarowe riffy, energetyzujące skrzypce i transowy bas. Drugie to ‘Łysa Góra akustycznie’ – projekt o delikatniejszym, akustycznym brzmieniu z wykorzystaniem czysto etnicznego instrumentarium: baglama, szuflabas, bęben sznurowy czy didgeridoo, drumla i djembe. Każda z ośmiu piosenek na płycie jest oryginalna. Razem stanowią opowieść, przybierającą zarówno mroczne („Wdowa”, „Wino porzeczkowe”), jak i jasne i kolorowe barwy i nastroje przypominające tańce przy ognisku („Wiedźma Bimbrownica”). Do najbardziej przebojowych i zapadających w pamięć, utworów należą: "W ogniu świat", "Wiedźma Bimbrownica" i "Wino porzeczkowe". Album jest jednak zdecydowanie wart przesłuchania w całości.

Łysą Górę tworzą doświadczeni muzycy spod znaku mocnego rock-metalowego uderzenia, którzy bardzo niestandardowo podchodzą do ciężkich brzmień. Aktualny skład zespołu to: Dorota Filipczak-Brzychcy – wokal, Sylwia Biernat – skrzypce, wokal, Krystiak Jędrzejczyk – perkusja, wokal, klawisze, Paweł Piotrowicz – gitara basowa, wokal oraz Piotr Kocimski – gitara elektryczna, wokal. Płytę „W ogniu świat” współtworzyli też byli członkowie zespołu: Marta Jędrzejczyk (w utworach „Kupalinka” i „Oj Dolo”), Grzegorz Lasek (cała płyta) oraz Krzysztof Rukat („Kupalinka”, „Oj Dolo”). W ich wydaniu progmetalowe przestrzenie przesycone są słowiańskim duchem. Te ludowe odniesienia dodają muzyce emocji i autentyczności, przypominają o korzeniach, mocne gitarowe riffy nurzają się w chwytających za serce skrzypcowych partiach. Mocna sekcja basowo – perkusyjna jest motorem hipnotyzującym słuchacza. Całość okraszona jest śpiewem poruszającym najskrytsze struny środkowoeuropejskiej duszy.

Energetyzujące aranżacje, poruszające teksty, bogactwo etnicznych brzmień, nowoczesny wielobarwny przekaz - Łysa Góra jest niełatwa do zaszufladkowania, po prostu trzeba ją usłyszeć. Zespół ma na swoim koncie masę koncertów i festiwali, także występy na żywo w programach radiowych i telewizyjnych oraz różnych projektach audiowizualnych. Ich występy to gwarancja niesamowitej dawki energii. A nowa płyta przynosi sporo radości przy słuchaniu.

 

Na podstawie materiałów informacyjnych Oskar Records.

MLWZ album na 15-lecie Tangerine Dream w Polsce: dodatkowy koncert w Szczecinie The Watch plays Genesis na koncertach w Polsce już... za rok Airbag w Polsce na trzech koncertach w październiku Gong na czterech koncertach w Polsce Dwudniowy Ino-Rock Festival 2024 odbędzie się 23 i 24 sierpnia