Red Tramps - Inside

Redakcja

Początki zespołu Red Tramps (Uwaga! Pomimo nieco innej pisowni na okładce najnowszej płyty tak właśnie brzmi poprawna nazwa tej formacji - przyp. AC) sięgają wiosny 2011 roku, kiedy to członkowie grupy chcieli uświetnić muzycznym żartem pewną rodzinną uroczystość i zagrać na niej kilka coverów. Grupa zawiązała się w marcu, a pierwszy koncert planowano na początek maja 2011 roku. Wokalista i gitarzysta Paweł Krupa miał za sobą doświadczenia wokalne i nagraną EP-kę w lubelskiej formacji White Crow. Basista Kacper Chmiel grywał w młodzieżowych składach The White Room, Smarki i Overside Ego. Perkusista Dariusz Chmiel zakupił pierwszą w życiu perkusję na Allegro i wziął kilka lekcji. Pierwszy koncert, na którym grupa zagrała sześć bigbitowych coverów z lat 60. i 70. okazał się wielkim sukcesem.

Członkowie zespołu, którzy notabene są ze sobą spokrewnieni, mieszkają w Lublinie i najbliższej okolicy, za namową rodziny i przyjaciół postanowili kontynuować działalność muzyczną. Grupa na wielu rodzinnych i towarzyskich koncertach wykonywała utwory znanych zespołów z lat 60. i 70. W latach 2014-2017 z grupą występował gitarzysta Krzysztof Sagan, wtedy też zaczęły powstawać pierwsze w pełni autorskie kompozycje. Pod koniec 2017 roku Krzysztofa zastąpił Tomasz Kleczkowski, który do dziś równolegle działa także we własnym projekcie o nazwie Mr. Knee. Tomasz i Dariusz to lekarze i obaj po pracy często dyskutowali o muzyce. Pewnego dnia Tomasz przyszedł na próbę Red Tramps z gitarą i syntezatorami gitarowymi i od razu okazało się, że jest między nimi "chemia". Kolegom spodobały się pomysły aranżacyjne Tomasza, ciekawe rozwiązania akordowe i brzmieniowe, a i on też czuł się w tych klimatach doskonale. Zespół zaczął koncertować na licznych medycznych imprezach integracyjnych, wakacyjnych zjazdach motocyklowych i rowerowych lekarzy oraz cyklicznych imprezach muzycznych organizowanych przez Lubelską Izbę Lekarską. Coraz częściej zespół Red Tramps występował też w lubelskich klubach muzycznych.

W kwietniu 2018 roku grupa rozpoczęła pracę nad rejestracją autorskiego materiału w Majart Studio pod Lublinem pod czujnym producenckim okiem Marka Majewskiego z Acute Mind. Wydana własnym wysiłkiem finansowym i zawierająca 10 kompozycji płyta „Nature” ukazała się w styczniu następnego roku. Utwory „Nature” i „Zwykły dzień” przez wiele miesięcy utrzymywały się w pierwszej dziesiątce notowania Lubelskiej Listy Przebojów Radia Lublin. Grupa pojawiała się coraz częściej w lokalnych rozgłośniach i stacjach telewizyjnych, zaprezentowała także na kanale Youtube autorski teledysk do utworu „Morfina”, a utwory z płyty „Nature” pojawiły się na Spotify.

Pandemia Covid-19 spowolniła nieco działalność zespołu, lecz Red Tramps rozpoczęli pracę nad nowym albumem, który pod tytułem „Inside” ukazał się 6 grudnia 2023 roku. Wypełnia go 11 piosenek. W większości zaśpiewanych przez Pawła po angielsku, ale są wyjątki – nagrania „Modlitwa”, „Dotyk” (teksty do obu napisał Dariusz Chmiel) i „Pan Szos” wykonane są po polsku.

Płyta „Inside” to opowieść o przeżyciach, wzlotach i upadkach miłosnych, rozterkach, rozważaniach na temat rzeczywistości i ludzi. Utwory poukładane są w taki sposób, by ukazać zmieniające się uczucia związane z pojęciem miłości, oddania, bliskości, rozczarowania, nienawiści i mieszaniu się tych emocji na przestrzeni lat.

Album otwiera kompozycja „ The Light”, która jest najnowszym utworem na płycie. Zespół zadaje w nim pytania o to, czy mimo życia jakie prowadzimy, jakie by ono nie było, możemy nadal wspierać się nawzajem i żyć razem, nie obok siebie, a raczej żyć własnym życiem w pogoni za lepszym jutrem, nie bacząc na krzywdy innych.

Zamykające płytę nagranie „Red Walls” to z kolei utwór najstarszy w tym zestawie. Został napisany jeszcze w 2000 roku. Już wtedy gotowa była warstwa słowna i muzyczna. Jego autor, Paweł Krupa, parę razy podchodził do tego utworu, ale zawsze czegoś mu brakowało, dlatego nigdy nie miał odwagi go upublicznić. Opowiada o przeżyciach człowieka, który wie, że ma wiele słabości, nie pozwalających mu poskładać myśli, zmaga się z życiem, mając nadzieję, że warto dążyć do lepszego jutra, wiedząc, że czasami jest to niemożliwe.

Paradoksalnie „Red Walls” i „Light” są zamienione chronologicznie miejscami - w „Light” słyszymy głos dojrzałego faceta, który pyta o ludzi, o ich dążenia, zapatrywania, wzajemne relacje, szacunek do drugiego człowieka, zaś „Red Walls” to głos młodego gościa pytającego o siebie - jeden i drugi zadają pytania o sens życia z różnych perspektyw czasowych, z różnym bagażem doświadczeń i z innym spojrzeniem na życie. Oba te nagrania stanowią klamrę spinającą całą płytę.

Jeśli chodzi o warstwę liryczną, to wydaje się, że pod tym względem trzon płyty stanowią trzy kompozycje: „Stay”, „Past” oraz „Inside”. Zawarte są w nich opowieści o ważnych czasach, kiedy to w życiu bywało bardzo ciężko - zdrady, rozwody, nocne przygody, opuszczony dom, zaniedbywanie obowiązków, rozpacz, nocne dyskusje i bardzo dużo muzyki z nurtu progresywnego i psychodelicznego rocka.          

„Past” to utwór, który powstał w… samochodzie. „Pamiętam targające mną emocje, nie mogłem skupić się na jeździe, nie pamiętam jak dotarłem na parking pod domem, łzy leciały jak oszalałe. Kiedy zaparkowałem, nie byłem w stanie wysiąść z samochodu, zacząłem śpiewać. Był to czas kiedy pisałem bardzo dużo muzyki, emocje powodowały, że muzyka sama wylewała się ze mnie. Wystarczyło dopisać tylko kilka słów i utwór był gotowy w bardzo krótkim czasie”- wspomina Paweł Krupa.

Podobnie powstał „Stay”. „Siedziałem w pokoju i po prostu wylewałem na papier słowa i łzy nucąc od razu linię melodyczną. Pamiętam te emocje. Pamiętam łzy, które powodowały, że ledwo widziałem co piszę” – dodaje Paweł, który o tytułowej kompozycji mówi z kolei tak: „Utwór skomponowałem w chwili mocnego załamania, rozpaczy. To było natchnienie. Wziąłem gitarę do rąk i zagrałem jakiś akord, zacząłem śpiewać, dawałem upust emocjom, na szczęście wcześniej włączyłem nagrywanie, bo nie zapamiętałbym nic. Najpierw powstał refren, bo emocje były bardzo silne. Po wielokrotnym prześpiewaniu frazy "I feel nothing inside..." dodałem pozostałe linie melodyczne. Akurat linię do zwrotek miałem już przygotowaną wcześniej. Zmieniłem tylko tonację i wszystko zagrało spójnie”.

Z trochę innej perspektywy opracowany został „Hidden Joy”. To pozytywne spojrzenie na związek kobiety i mężczyzny. Z kolei „Pan Szos” to karykaturalnie przedstawiony temat piratów drogowych. Muzyka jest mocno oszczędna, a słowa… trzeba ich posłuchać. Polecam, dobra zabawa!

Muzyka do „Days Far From You” skomponowana została zaraz po odejściu Pawła Krupy z zespołu White Crow. Słowa zaś powstały kilka lat później, kiedy żona Pawła wyjechała na długo i został on w domu z małym synkiem. Wyjątkowo trudny czas zaowocował bardzo osobistym, pełnym żalu i tęsknoty tekstem.

Należy zwrócić też uwagę, że Tomasz, jako zagorzały fan i wielbiciel Roberta Frippa, może być szczególnie dumny ze swojego gitarowego solo w finałowej części utworu „Days Far From You”. Po przyjemnych zwrotkach i zgrabnym refrenie finał tej kompozycji brzmi zgoła miażdżąco.

Na koniec anegdota związana z utworem „Confusedness”. Ponownie oddajmy znowu głos Pawłowi: „Tak naprawdę, pomysł na ten utwór powstał kiedy odkurzałem. Mój odkurzacz wydawał wyjący dźwięk w tonacji "G". Zacząłem więc nucić do "kojących" dźwięków odkurzacza i powstał zalążek refrenu. Nagrałem to na dyktafon i… zapomniałem o tym. Później był taki czas, kiedy przez chwilę byłem w innym zespole i wziąłem ten pomysł do realizacji, ale tam nie wyszło. Na szczęście napisałem wtedy słowa do tego kawałka. Opracowując materiał na płytę „Inside”, wziąłem ponownie „Confusedness” na warsztat. I wyszło jak słychać”.

Druga pyta w dorobku Red Tramps to rzecz godna polecenia. To dobre, soczyste, wyraziste i uczciwe rockowe granie na wysokim poziomie. Takie, jakie coraz rzadziej można spotkać na scenie polskiego rocka.

PS. „Inside” jeszcze w tym miesiącu ukaże się też w wersji winylowej. Będzie to album dwupłytowy. Na stronie czwartej. jako bonus, umieszczono utwory z pierwszej płyty „Cloud”, „One Thing”, „Nature” i „Maybe”.

 

Na podstawie materiałów informacyjnych zespołu.

MLWZ album na 15-lecie Tangerine Dream w Polsce: dodatkowy koncert w Szczecinie The Watch plays Genesis na koncertach w Polsce już... za rok Airbag w Polsce na trzech koncertach w październiku Gong na czterech koncertach w Polsce Dwudniowy Ino-Rock Festival 2024 odbędzie się 23 i 24 sierpnia