Salem Hill - Mimi's Magic Moment

Artur Chachlowski,
ImageAż trudno uwierzyć, ale to już 7 album w dorobku tego kanadyjskiego zespołu. Zespołu jakby trochę niedocenianego, aczkolwiek pojawieniu się na rynku każdej kolejnej płyty zawsze towarzyszy fala ogromnego zainteresowania i z reguły bardzo pochlebnej krytyki. Nie inaczej będzie w przypadku nowego wydawnictwa Salem Hill zatytułowanego „Mimi’s Magic Moment”. Początkowo miał być to klasyczny koncept album, ale w trakcie pracy nad materiałem członkowie zespołu zmienili zdanie. Zdali sobie sprawę, że kilka ostatnich albumów było konceptami, więc postanowili cos zmienić w swoim podejściu. W efekcie otrzymaliśmy płytę, która nie jednym, ale kilkoma epikami stoi. Znajdujemy na niej 4 kompozycje, z których 3 to trwające po 15-20 minut zamknięte i bardzo spójne opowieści. Czwarty utwór „All Fall Down” jest nieco krótszy – trwa „zaledwie” 7 minut. Dość oryginalne to podejście, ale trzeba przyznać, że zespół wyszedł z tej próby obronną ręką. Te trzy, niepowiązane ze sobą epickie freski są wręcz niewyczerpalnym źródłem pięknych melodii, wspaniałych muzycznych tematów, kolekcją magicznych dźwięków i niepowtarzalnych klimatów. W każdej z tych kompozycji można doprawdy zakochać się po uszy. Słuchając każdej z nich można zapomnieć o otaczającym świecie i zupełnie zatracić się w strumieniu świetnych melodii unoszących nas w zupełnie inny wymiar. Ciekawe czy panowie Kevin Thomas (v,dr), Patrick Henry (v,bg), Carl Groves (v.g,k) i Michael Dearing (v,g) swym albumem „Mimi’s Magic Moment” dołączą do ścisłej progrockowej czołówki? Mogę powiedzieć, że z pewnością na to zasługują. Świadczy o tym nie tylko jakość prezentowanej przez nich na nowej płycie muzyki, ale imponująca konstelacja rockowych gwiazd, które gościnnie wystąpiły na tym albumie: David Ragsdale (ex-Kansas), Neal Morse (ex-Spock’s Beard, Transatlantic), Fred Schendel (Glass Hammer) oraz Randy George (Ajalon). Ich udział wprowadza swoisty koloryt i niewątpliwie podnosi jeszcze wartość  i tak świetnych już samych w sobie kompozycji.
MLWZ album na 15-lecie