Roussak, Andrew - Blue Intermezzo

Artur Chachlowski,

ImageTego urodzonego w Rosji, ale mieszkającego i działającego od ponad 10 lat w Niemczech, artystę Czytelnicy MLWZ powinni dobrze pamiętać z jego solowej płyty “No Trespassing”, a także z wydanego z grupą Dorian Opera albumu „No Secrets”.

Najnowszy krążek Andrew Roussaka to wprawdzie dzieło solowe, ale zdecydowanie różniące się od obu wyżej wymienionych płyt. Na placu boju, przepraszam, na scenie pozostał jedynie artysta i fortepian. Oraz zagrana w wirtuozerski sposób muzyka. Album brzmi jakby zawierał utwory muzyki klasycznej. W istocie, dwa z nich są fragmentami kantat Jana Sebastiana Bacha, lecz reszta – poza tradycyjną, staroangielską melodią „Greenslevels” – to miniaturki skomponowane przez Andrew Roussaka i zagrane przez niego z pieczołowitością, artyzmem i wyczuciem. Od czasu do czasu Roussak wplącze w swoje klasyczne dźwięki parę jazzowych nutek (jak w „Forgotten Walce”), jakby chciał zapytać się, czy Chopin, gdyby urodził się 150 lat później, też komponowałby jazz, czasem sięgnie po klimat pełen zadumy (jak w dedykowanym swojej żonie „Nocturn For Julia”), gdzieniegdzie przemyci fragmenty przeznaczone na inny, szerszy w swym założeniu cykl programowy (jak „Iliade Book 6 – Swap Armour” i „Iliade Book 8 – Divine Withdrawal” skomponowane na wspólne przedsięwzięcie firm Musea i Colossus „Progressive Duels On Grand Pianos”), czasem popuści wodze fantazji i odda hołd swoim ulubionym twórcom (jak w wyraźnie zainspirowanym twórczością George’a Gershwina utworze „Strange Tango”).

Nie czuję się na siłach, by wnikliwie recenzować muzykę klasyczną, bo pod taką kategorię podpada niniejsza płyta. Ale jako amator dobrej, a przede wszystkim doskonale wykonanej muzyki, polecam wszystkim płytę „Blue Intermezzo”. Przy tych po mistrzowsku zagranych melodyjnych, romantycznych dźwiękach bardzo miło upływa czas. Ta płyta wycisza. Niejednokrotnie doświadczyłem tego w trakcie tegorocznej przedświątecznej gorączki, a muzyka Andrew Roussaka w cudowny sposób pozytywnie nastroiła mnie i idealnie wprowadziła w gwiazdkowy nastrój.

www.musearecords.com
MLWZ album na 15-lecie