Colt - From The Fridge

Artur Chachlowski,
ImageGrupa Colt to pochodzące z Tomaszowa Lubelskiego trio: Radosław Kopeć (v,g,k,bg) – Adam Romaniszyn (dr) – Artur Malinowski (bg), określające swoja muzykę jako “hardrockową podróż w progresywne lata 70-te”. Definicja ta jest tyleż obrazowa, co odrobinę myląca. Miłośnicy długich, rozbudowanych i epickich wypowiedzi muzycznych, którymi rock progresywny zachwycał przed laty z pewnością nie znajdą takich utworów na płycie „From The Fridge”. No, może poza tytułową minisuitą, składającą się z 4 połączonych ze sobą części. Ucieszą się za to sympatycy muzyki psychodelicznej i bluesowej utrzymanej w klimacie nagrań Free, czy Hawkwind, a nawet Led Zeppelin. Momentami, szczególnie podczas partii instrumentalnych z udziałem fletu (gościnny udział Joanny Jawor – Dutki) propozycje Colt przypominają też muzykę grupy Jethro Tull na jej trzech pierwszych bluesowych płytach. Muzyka zespołu Colt niewątpliwie ma swoje korzenie w rejonach wyznaczonych przed laty przez tych właśnie wykonawców. Staromodnie brzmiące instrumentarium tylko poprawia efekt i sprawia, że wręcz nie chce się wierzyć, że płytę „From The Fridge” nagrano w ubiegłym roku. Z tej archaiczności brzmienia wcale nie czyniłbym zarzutu. Wręcz przeciwnie, nie sposób odmówić zespołowi dbałości o techniczno – realizacyjną stronę swojego płytowego przedsięwzięcia. Na uwagę zasługują też śpiewane nienaganną angielszczyzną teksty autorstwa lidera zespołu. To niezwykle uzdolniony artysta, który dokładnie wie czego chce i w jakim kierunku prowadzić swój zespół. Naprawdę nieźle słucha się tej płyty. A Colt gra tak, jakby czas zatrzymał się przed 30 laty...

www.wydawnictwo21.pl

MLWZ album na 15-lecie