Ryszard Kramarski Project, The - Mr Scrooge

Paweł Świrek, Ryszard Kramarski Project, The - Mr Scrooge

Pierwotnie miał to być drugi album The Ryszard Kramarski Project, lecz z racji jubileuszu Lynx Music plany uległy zmianie. Skrócona została nazwa formacji do ‘TRK Project’ (już pod takim szyldem Ryszard Kramarski z ekipą wystąpili jesienią ub.r. w krakowskim Kijów Centrum), a zapowiadany album bazujący na kolejnej popularnej książce ukazał się jako trzeci album projektu. Po „Małym Księciu” i po zbiorze nowych opracowań utworów Framauro wydanych pod tytułem „Sounds From The Past”, przyszła pora na „Opowieść wigilijną”. Jak łatwo się domyślić, nowy koncept zespołu Ryszarda Kramarskiego można uznać za luźne streszczenie noweli „A Christmas Carol” Charlesa Dickensa.

Stylistycznie nie odbiega on znacząco od poprzednich dokonań The Ryszard Kramarski Project i, podobnie jak wcześniej, otrzymaliśmy bardzo spójną muzycznie i stylistycznie całość. Pierwszy utwór, tytułowy „Mr Scrooge”, jest ekspozycją postaci głównego bohatera – angielskiego handlarza, zgorzkniałego starego zgreda i skąpca pałającego niechęcią do ludzi. Zaczyna się od odgłosu przekładanych kartek papieru, a po chwili wchodzi muzyka i dalej pojawia się wokal Karoliny Leszko w charakterystycznym dla tego projektu stylu. W wigilijny wieczór pana Scrooge’a nawiedza duch zmarłego przed kilkoma laty wspólnika – Jakuba Marleya. O tym opowiada utwór „My Old Friend”. Duch Marleya przekonuje pana Scrooge’a, że nie może tak dalej żyć, bo po śmierci będzie się tak samo męczył, jak on teraz. Utwór kończy piękne solo gitarowe Marcina Kruczka. Tej nocy Mr Scrooge nawiedzony będzie jeszcze przez trzy duchy. „First Spirit”, czyli duch dawnych świąt Bożego Narodzenia, rozpoczyna się od fortepianowego motywu brzmiącego niczym seans spirytystyczny. Potem pojawia się kolejne gitarowe solo, aż do wejścia wokalu. Duch pokazuje bohaterowi miejsca z przeszłości, z czasów dzieciństwa i młodości, które Ebnezer Scrooge odwiedził w swym życiu. Interpretacja tego wszystkiego przez Karolinę Leszko wypada znakomicie. Po wspomnieniu (zmarłej) siostry bohatera pada pytanie: „dlaczego tak upadłem?”. Krótki pasaż klawiszowy, solo gitarowe, motyw z początku utworu… Na koniec duch ukazuje Scrooge’owi scenę rozstania z jego dawną ukochaną – o tym opowiada utwór „The Price Of Love”. Jest to przepiękna ballada z delikatnym wstępem. Bella, dawna miłość Scrooge’a, związała się z innym i ma szczęśliwą rodzinę. W finale utworu wybija zegar i bohatera nawiedza kolejny duch – obecnych świąt Bożego Narodzenia. O tym opowiada kolejna kompozycja pt. „Second Spirit” podzielona na dwie części: „Tiny Tim” i „Ignorance & Want”. Duch obecnych świąt pokazuje rodzinę pracownika nienajlepiej traktowanego przez głównego bohatera. Pracownik ten ma małego schorowanego, niepełnosprawnego synka o imieniu Tim oraz kilkoro starszych dzieci. Mimo trudności, z jakimi borykają się na co dzień, ich Święta są pełne radości, tak samo jak Święta innych zwyczajnych ludzi. Potem pada kolejne pytanie: „czy mały Tim przeżyje?”. Na koniec duch pokazuje Ebnezerowi dwójkę wyczerpanych dzieciaków: chłopca o imieniu Ignorance (w polskim przekładzie: Ciemnota) i dziewczynkę o imieniu Want (w polskim przekładzie Nędza). Kolejny utwór brzmi bardzo mrocznie. Musi tak być, gdyż opowiada o najbardziej niepokojącym duchu tej opowieści – duchu przyszłych świąt Bożego Narodzenia, który nie wypowiada ani słowa, lecz ukazuje smutną (dla bohatera) przyszłość. Zgromadzeni ludzie radośnie wypowiadają się o śmierci i pogrzebie pewnego handlarza. Na koniec pojawia się solo gitary, a po nim rozlegają się wręcz grobowe dźwięki – jakby przeniesienie słuchacza w otchłań. W tle odzywa się niepokojąco brzmiący chór. Po tym wszystkim następuje najdłuższy utwór na płycie - „R.I.P.”, który zapowiadał to wydawnictwo na singlu. I tu Mr Scrooge dowiaduje się, że to właśnie on jest tym zmarłym w kolejną wigilię świąt Bożego Narodzenia handlarzem.

Ta terapia wstrząsowa wywiera na bohaterze tej opowieści ogromne wrażenie i pod wpływem odwiedzin duchów całkowicie zmienia on swe nastawienie do życia – na takie, jakie miał zanim stał się bogatym. Opowieść o tej transformacji nosi tytuł „Now Is The Time…” i tenże utwór zamyka płytę. Finałowe przesłanie trochę kojarzy mi się z zakończeniem płyty „Puzzles” zespołu Millenium (macierzystego zespołu Ryszarda Kramarskiego): czas naprawić błędy i odnaleźć starych przyjaciół. Spotkanie z duchami okazało się być bardzo ważną życiową lekcją. Na koniec płyty rozlega się ostatnie już solo gitarowe i w końcówce odgłos przekręcania klucza w zamku. Opowieść wigilijna dobiega końca...

Takim oto sposobem otrzymaliśmy trzeci album projektu Ryszarda Kramarskiego. W jego nagraniu pomagali mu znowu: Karolina Leszko (śpiew), Marcin Kruczek (gitary), Grzegorz Fieber (perkusja) oraz, tym razem, basista Krzysztof Wyrwa, który zastąpił Pawła Pyzika. Ciekaw jestem, jak ta muzyczna opowieść o losach pana Scrooge’a wypadnie na żywo? Przekonamy się o tym zapewne na koncercie, który odbędzie się już w lipcu w Toruniu.

MLWZ album na 15-lecie