Adekaem, The - Exile EP

Artur Chachlowski, Adekaem, The - Exile EP

Pamiętam jak bardzo podobała mi się poprzednia pełnowymiarowa płyta tyskiej grupy The Adekaem pt. „Sound Coloring” (2017). W swojej recenzji oceniłem ją wysoko i nie ukrywam, że z mocno rozbudzonymi nadziejami czekałem na kolejną płytę. Minęły trzy lata, cały – nie tylko muzyczny – świat stanął do góry nogami, w grupie The Adekaem też zaszły poważne zmiany. Najważniejszą jest zmiana na stanowisku wokalisty. Teraz za mikrofonem stoi znany z ostatniej płyty Moonrise, Marcin Staszek. Ważnym transferem jest też autor tekstów Jakub Basoń, z którym The Adekaem nawiązał bliższą współpracę przed rokiem. Tekstowo zespół odszedł od tematyki damsko-męskiej na rzecz bardziej ambitnych treści, adekwatnych do obecnych ciężkich czasów.

Pamiętam też jak szare i ponure dni początku pandemii rozjaśnił mi nadesłany przez zespół utwór „The Tightrope Walker”. Nie ukrywam, że spodobał mi się bardzo. Nie tylko mnie. Po prezentacji w audycji MLWZ dostałem mnóstwo pytań od słuchaczy o więcej szczegółów. Zgodnie z posiadana przeze mnie wiedzą odpowiadałem, że to przedsmak nowego albumu, który ukaże się jeszcze w tym roku.

Nowy album nie ukazał się jeszcze. Członkowie The Adekaem nadal pracują, dopieszczają, nagrywają, tworzą, poprawiają, sami miksują i masterują nowe nagrania. Bo nowy album (prawdopodobnie będzie to dwupłytowe wydawnictwo) ma być dziełem przemyślanym, doskonale brzmiącym i perfekcyjnie zrealizowanym. Pod każdym względem. Dziś już wiadomo, że ukaże się on wiosną przyszłego roku.

Aby jednak umilić fanom czas oczekiwania zespół postanowił podzielić się 25-minutowym wyborem nagrań i wypuścił EP-kę zatytułowaną „Exile”. Jej program wypełniają cztery utwory: krótki, niespełna trzyminutowy, osadzony w tajemniczej atmosferze „Exile”, rozbudowany, wspomniany już przeze mnie, ponad 10-minutowy „The Tightrope Walker”, który urasta do miana okrętu flagowego nie tyle samej EP-ki, co prawdopodobnie całego nadchodzącego album, oraz dwa utwory, które wyznaczają kierunek, w jakim poszły muzyczne poszukiwania zespołu: „The Fall Of Phaeton” to kompozycja utrzymana w klasycznym duchu (neo)progresywnego rocka z chwytliwą linią melodyczną, ozdobioną łamaną partią klawiszy oraz intrygującym gitarowym solo, zaś „Sacred Geometry” to lekko transowy, zanurzony w oparach psychodelii, instrumentalny kawałek z przejmującą żeńską wokalizą. To najmniej oczywisty, lecz zarazem najbardziej fascynujący fragment tego wydawnictwa.

Jak łatwo się domyśleć, EP-ka „Exile” została wyprodukowana w całości przez zespół The Adekaem, którego trzon tworzą Andrzej Bielas (instrumenty klawiszowe) oraz Krzysztof Wala (gitary, syntezator gitarowy). Wszystkie kompozycje na EP-ce są autorstwa tej dwójki. Teksty napisał, wspólnie z zespołem przygotował mastering, brał udział w miksach, zaprojektował okładkę (wspólnie z ojcem Jackiem) i zagrał na flecie w jednym utworze - Jakub Basoń. Tradycyjnie również swoich prac użyczył artysta malarz z Częstochowy – Krzysztof Żyngiel. Do udziału w sesji nagraniowej niniejszej EP-ki, ale i również całej nowej płyty, zaproszono zaprzyjaźnionych muzyków: perkusistę Tomasza Holewę (między innymi Chłopcy z Placu Broni), basistę Krzysztofa Wyrwę (Millenium) oraz wokalistkę Martynę Zygadło (ostatnio w finale Voice of Poland). To właśnie ona wykonała przepiękną partię wokalną w utworze „Sacred Geometry”. No i jest jeszcze wspomniany już wokalista Marcin Staszek – obdarzony intrygującym głosem stanowi niewątpliwą wartość dodaną nowych nagrań grupy The Adekaem.

MLWZ album na 15-lecie