Nolan, Clive & Wakeman, Oliver - Dark Fables

Artur Chachlowski, Nolan, Clive & Wakeman, Oliver - Dark Fables

Panowie Clive Nolan i Oliver Wakeman wrócili do współpracy. Jednak nie w studio nagraniowym, a przy realizacji wspólnego przedsięwzięcia o charakterze wydawniczym. Ukazał się właśnie album „Dark Fables”, który jest uzupełnieniem dwóch wydanych przed laty albumów koncepcyjnych, a właściwie rockowych oper, „Jabberwocky” (1999) i „The Hound Of The Baskervilles” (2002) – opartych na literackich dziełach Lewisa Carolla oraz Arthura Conana Doyle’a.

„Dark Fables” zawiera około 30 minut muzyki stworzonej przez Nolana i Wakemana na potrzeby nigdy niedokończonego albumu „Frankenstein” wg Mary Shelley, który miał być uzupełnieniem ich płytowej trylogii. Nadmiar innych pomysłów muzycznych, ilość projektów, w jakie zaangażowali się obaj muzycy, a także brak funduszy na odpowiednią produkcję i promocję nowego projektu, nie pozwoliły na dokończenie prac i dopiero teraz, po latach, postanowili oni wydać na płycie materiał, który niewykorzystany dość długo przeleżał się w szufladach. Podobnie jak w przypadku poprzednich albumów, „Dark Fables” zawiera wirtuozowskie patie klawiszy, na tle których wokalnie prezentują się tak znani w świecie progresywnego rocka artyści, jak Paul Manzi (ex-Arena, Oliver Wakeman Band), który śpiewa w dwóch utworach: „Why Do You Hate Me?” i „The Man Called Sherlock” oraz Andy Sears (Twelfth Night) – jego partie wokalne słyszymy w „I’d Give You Everything” i „Time Passes”, zaś instrumentalnie: m.in. Gordon Giltrap, Karl Groom (Threshold), David Mark Pearce (Oliver Wakeman Band, Munroe's Thunder), Tim Nunes i Adam Nunes. Ponadto w jednym utworze („The Wedding Approaches”) śpiewa Charlotte Dickerson, a sam Clive Nolan stanął za mikrofonem w temacie zatytułowanym „The Mirror”.

Oprócz materiału przewidzianego na album „Frankenstein” płyta „Dark Fables” zawiera niewykorzystane fragmenty muzyki z płyty „The Hound Of The Baskervilles”: „The Man Called Sherlock” był pierwotną wersją rozbudowanej „Uwertury”, a „221B” to utwór inspirowany słynnym adresem Sherlocka Holmesa na Baker Street. W części z nie-Frankensteinowymi dodatkami znajduje się ponadto wyrecytowany przez… Ricka Wakemana (!) wiersz opowiadający historię Jabberwocky’go.

Cały ten materiał ukazał się już wcześniej w tym roku na trzypłytowym boxie Nolana i Wakemana pt. „Tales By Gaslight”. „Dark Fables” był jego integralną częścią. Teraz zaczyna żyć samodzielnym życiem. Jak zostanie oceniony przez sympatyków talentów obu panów? Jako kolejne arcydzieło czy raczej jako archiwalna ciekawostka? Myślę, że realna ocena leży gdzieś pośrodku. Ten album łączy cechy obu opcji i pewnie po kilkukrotnym przesłuchaniu niejeden słuchacz postawi go na eksponowanym miejscu na półce z płytami tuż obok obu poprzednich albumów duetu Nolan & Wakeman.

MLWZ album na 15-lecie