Openspace - demo

Artur Chachlowski,

ImagePeter Gabriel? Rush? Pink Floyd? Dream Theater? Toto? Porcupine Tree? Marillion? Jako swoje inspiracje zespół Openspace wymienia twórczość mnóstwa dość odległych od siebie stylistycznie artystów. Ale wydaje się, że 4 utwory wypełniające ich pierwsze demo to materiał na tyle dojrzały, spójny i przemyślany, że możemy śmiało mówić o własnej tożsamości zespołu. W tej muzyce, w odróżnieniu od demówek innych „art rockowych” wykonawców od początku do końca słychać głębię i przejrzystość brzmienia. Można też w niej dostrzec niezwykłą różnorodność pomysłów od czystego, pełnego rozmachu prog rocka w „12.01”, poprzez nieco rozmazaną rockowa balladę w „Pogodzie ducha”, lekko upopowioną piosenkę „Chwile”, czy wreszcie UK-ejowskie szaleństwo w instrumentalnej sekwencji nagrania „Wiraż”. W utworach tych słuchać przestrzeń, świeżość i melodykę. Jest w nich to „coś”, co od pierwszego dźwięku zaciekawia, intryguje i zachęca do dalszego poznawania. Grupa Openspace ma wyraźną wizję tego co i jak chce osiągnąć, w jej utworach wyraźnie słychać fajne dźwięki i wcale nie trzeba się wysilać, by wyłapać z nich coś dla siebie. Zespół ma niesamowitą zdolność do komponowania świetnych melodii. Brzmienie Openspace jest pełne, bogate i przestrzenne. Wyróżnia się w nim bogactwo doskonałych partii gitarowych (Marcin Zahn), ale najlepiej w muzyce Openspace prezentują się klawisze Grający na nich Marcin Korzeniewski dysponuje mocnym i bardzo dobrym głosem, co bez wątpienia otwiera przed zespołem spore możliwości. Jego wokal brzmi świetnie. Sekcja rytmiczna (Robert Zahn – bg i Rafał Szulkowski –dr) pracuje bez zarzutu, a poziom proponowanej przez Openspace muzyki już teraz predysponuje zespół do podjęcia próby zmierzenia się z polskim rynkiem fonograficznym. Tylko czy znajdzie się jakiś odważny wydawca, który podjąłby ryzyko pracy z debiutantami? Kto podejmie to ryzyko, na pewno na tym zyska. Nam pozostaje tylko trzymać kciuki za powodzenie zespołu i jak najszybsze zmaterializowanie się jego muzycznych pomysłów w postaci płyty długogrającej.

MLWZ album na 15-lecie