Spirits Burning & Clearlight - The Roadmap In Your Head

Artur Chachlowski, Spirits Burning & Clearlight - The Roadmap In Your Head

Trudno uwierzyć, ale „The Roadmap In Your Head” jest już trzynastym albumem formacji o nazwie Spirits Burning (po szczegóły zapraszam na stronę internetową zespołu www.spiritsburning.com), która w swojej muzyce łączy elementy klasycznego rocka, jazzu, ambient, psychodelii i space rocka, łącząc je i żonglując nimi w sobie tylko wiadomy sposób. Na jej czele stoi amerykański kompozytor Don Falcone. Na przestrzeni wielu lat przez zespół przewinęło się mnóstwo znanych muzyków, m.in. Daevid Allen, Steve Hillage, Mike Howlett, Didier Malherbe, Ian East, Fabio Golfetti, Steve Sturt, Karvus Torabi – a więc członków starego i nowego wcielenia formacji Gong, a także Andy Anderson, Steve Hayes, Harvey Bainbridge, Nik Turner, Richard Chadwick, Bridget Wishart i Steve Bernard – muzyków związanych z grupą Hawkwind.

Na płycie „Roadmap In Your Head” występuje w sumie 35 instrumentalistów. Oprócz wymienionych wyżej weteranów sceny rockowej, słyszymy tu m.in. bliskiego współpracownika Steve’a Winwooda, Paula Bootha, saksofonistę Theo Travisa (znamy go z płyt i koncertów Stevena Wilsona i Davida Gilmoura), harfistkę Judy Dyble (Fairport Convention) oraz perkusistę Blue Öyster Cult, Alberta Boucharda. No i jest w tym gronie postać najbardziej wyeksponowana, bo nazwisko, a właściwie pseudonim trafił na szyld: Clearlight. Clearlight to właściwie projekt, za którym stoi francuski kompozytor Cyrille Verdeaux, który w swojej twórczości umiejętnie łączy elementy muzyki klasycznej i eksperymentalnego prog rocka. Pisaliśmy o nim kilka lat temu przy okazji firmowanej przez niego płyty „Impressionist Symphony” (2011).

Po powyższym opisie rozbudowanego składu wykonawców już chyba wiadomo czego po płycie „The Roadmap In Your Head” można się spodziewać. To w zdecydowanej mierze instrumentalna, skupiająca w sobie mieszankę stylów, muzyka będąca pewnego rodzaju hołdem dla Daevida Allena, który zmarł niespełna dwa lata temu. Są na tym krążku dwa skomponowane przez niego utwory, a w jednym, zamykającym płytę nagraniu „Roadmaps (The Other Way)” słyszymy go nie tylko grającego na charakterystycznie brzmiącej gitarze, ale i śpiewającego. I czyni to niniejszy album wydawnictwem tyleż niezwykłym i wspaniałym, co ogromnie wartościowym, a w pewnym sensie nawet ponadczasowym.

MLWZ album na 15-lecie