Mystery - Live In Poznań

Tomasz Dudkowski, Mystery - Live In Poznań

Po sukcesie jakim okazał się występ w 2017 roku na Ino-Rock grupa Mystery powróciła do Polski by w kwietniu 2019 roku zagrać trzy koncerty w Piekarach Śląskich, Legionowie i Poznaniu. Ostatni z nich, dzięki staraniom organizatora trasy i jednocześnie polskiego wydawcy płyt grupy firmy Oskar, został zarejestrowany i właśnie się ukazał w kilku formatach.

Album rozpoczyna się i kończy dokładnie tak samo jak poprzednie koncertowe wydawnictwo w wersji DVD „Second Home” (odpowiednio „Delusion Rain” i „The Preacher’s Fall”, na CD znajdują się jeszcze trzy dodatkowe utwory) i choć jest jeszcze kilka innych wspólnych punktów dla obu wydawnictw to warto się zapoznać z najnowszym dziełem szóstki Kanadyjczyków. Po pierwsze od czasów „Second Home” zespół wydał bardzo dobrze przyjęty album „Lies And Butterflies”, który promował na tegorocznej trasie i który w całości został wykonany podczas koncertu w Poznaniu. Materiał z tego albumu wpleciony został pomiędzy szeroką reprezentację prawie całej dyskografii grupy. Z siedmiu studyjnych płyt tylko debiutancka „Theatre Of The Mind” nie ma swojego przedstawiciela. Mamy tu stosunkowo krótkie utwory, jak „The Preacher’s Fall”, „Come To Me” czy „How Do You Feel?”, 10-12 minutowe „Delusion Rain”, „A Song For You” czy „Shadow Of The Lake”, a kończąc na epickich 18-20 minutowych „The Willow Tree” i „Through Different Eyes”. Wszystkie kompozycje są wyśmienicie zagrane i brzmią dynamiczniej niż na ich wersje studyjne. Ten, kto widział zespół na koncertach wie jak energiczne są to występy i tę atmosferę udało się oddać na tym wydawnictwie. Wokalista (grający też na flecie i instrumentach klawiszowych) Jean Pageau, basista François Fournier, perkusista Jean-Sébastien Goyette, klawiszowiec Antoine Michaud, gitarzysta Sylvain Moineau oraz „główny mózg” zespołu – producent, wydawca, autor większości utworów oraz wspaniały gitarzysta w jednej osobie - Michel St-Père przez 160 minut czarują swoją grą - klawiszowymi pasażami, mnóstwem solówek gitarowych, mięsistym brzmieniem sekcji oraz wspaniałymi wokalami (Pageau wspierają całkiem udanie Fournier, Goyette i Moineau).

Jak napisałem we wstępie album ukazał się w kilku formatach począwszy od „zwykłego” zestawu 2CD w opakowaniu typu digi-sleeve (to akurat nie jest mój ulubiony rodzaj wydania – płyty wysuwają się ze środka trójpanelowej okładki, co zabezpiecza dyski przed wypadnięciem, ale też utrudnia wydostanie ich z kieszonki), przez limitowany 44-stronicowy digibook, a kończąc na różnych wariantach boxu. Każdy z nich oprócz czterech winylowych placków (do wyboru - czarnych, fioletowych, biało-czarnych lub czerwono-czarnych) zawiera dodatkowo trzy duże plakaty – pierwszy z tournée po Polsce, drugi przedstawiający zespół na scenie oraz trzeci z repliką okładki (autorstwa Tomasza Zaczeniuka). Dodatkową atrakcją jest 44-stronicowa książka w grubej oprawie z mnóstwem zdjęć zespołu. Wydrukowane na papierze kredowym koperty płyt zdobią wizerunki członków grupy – każdy z muzyków dostał „swoją” stronę, na której prezentowany jest w różnych ujęciach. Winyle dodatkowo zapakowane są w folię antystatyczną zabezpieczającą je przed zarysowaniem. To jeszcze nie koniec – w pudełku, a właściwie pudle – znajdziemy też kopię biletu na koncert oraz backstage-pass, a także wersję kompaktową albumu. Tak bogatego w wersje albumu jeszcze w swoim katalogu wydawcy (zarówno polski Oskar, jak i kanadyjski Unicorn Digital) do tej pory nie mieli.

Jest to bardzo ciekawa pozycja zarówno dla tych, którzy uczestniczyli w koncercie w poznańskim klubie Blue Note, czy też w innych polskich (i nie tylko) miastach, jak i dla tych, którzy po prostu kochają progrockową muzykę przez duże M zagraną i wydaną na światowym poziomie.

MLWZ album na 15-lecie