Downes Braide Association - Live In England

Artur Chachlowski, Downes Braide Association - Live In England

Duet Geoffrey Downes – Christopher Braide, a właściwie stworzona przez nich formacja Downes Braide Association, znana też pod skróconą nazwą DBA, sprezentowała nam koncertowy album zatytułowany „Live In England”. Przypomnijmy niewtajemniczonym: Geoff Downes to twórca sukcesów legendarnego duetu The Buggles, a potem zespołu Asia, ostatnio jeden z filarów grupy Yes. Zaś Chris Braide to wokalista i producent, autor przebojów wylansowanych przez Beyoncé, Lanę Del Rey, Britney Spears, Christinę Aguilerę i Davida Guettę. I choć z założenia DBA miał być wyłącznie projektem studyjnym, to po trzech albumach panowie uznali, że już najwyższy czas na naturalne posumowanie pierwszego okresu ich działalności i 28 września 2018 roku zawitali do Trading Boundries w East Sussex, by w niewielkiej salce zarejestrować swój pierwszy w historii (!!!) publiczny występ. Został on skrupulatnie zarejestrowany przez mikrofony i kamery, dzięki czemu trzymam teraz w ręku pięknie wyprodukowany trzypłytowy album (2CD + DVD) i nie mogę nacieszyć się tym wydawnictwem. Przyznam, że to jedna z moich ulubionych koncertowych płyt AD 2019.

Muzyka Downes Braide Association jest naturalną konsekwencją daru Geoffa Downesa do pisania poprockowych przebojów, którym błysnął jeszcze w latach 70., będąc połową legendarnego duetu (wraz z Trevorem Hornem) The Buggles. Pamiętny hit „Video Killed The Radio Star” zwiastował nowe czasy w prezentowaniu muzyki i tzw. epokę ‘ruchomych obrazków’ (czytaj: teledysków). Potem była supergrupa Asia, której komercyjny sukces przyćmił sławę zespołów z których wywodzili się jej członkowie, a jeszcze później projekt o nazwie Icon, którego sukces doprowadził do reaktywacji Asii w oryginalnym składzie.

Nieco później pojawiła się oferta dołączenia do grupy Yes (a właściwie powrotu Downesa do tego zespołu, gdyż w 1980 roku brał on już udział w nagraniu płyty „Drama”). Geoff skwapliwie z niej skorzystał biorąc udział w sesjach nagraniowych płyt „Fly From Here” (2011) i „Heaven & Earth” (2014). Mniej więcej w tym samym czasie, już na własną rękę, z własnymi kompozycjami, zaczął równolegle rozwijać swój poboczny projekt DBA i sądząc po efektach w postaci trzech bardzo dobrych płyt oraz wydanego niedawno albumu „Live In England” robi to ze wspaniałym skutkiem.

Jak już wspomniałem, wydany na „Live In England” koncert prezentuje się wybornie, chwilami wręcz epicko (całość rozpoczyna się od blisko 25-minutowej kompozycji „Skyscraper Souls”). Oczywiście lwią część albumu stanowią piosenki z dotychczasowych płyt DBA, ale w programie koncertu znajdziemy też utwory Asii („Heat Of The Moment”, „The Smile Has Left Your Eyes”) czy też The Buggles (nieśmiertelny przebój „Video Killed The Radio Star”). Nie brakło też innych atrakcji. W kilku utworach na scenie pojawił się David Longdon (Big Big Train), który wokalnie wspomógł Christophera Braide’a, a koncert otworzył swoją zapowiedzią sam Roger Dean – legendarny grafik, który odpowiada m.in za okładki płyt DBA. Oprócz tego, duetowi Downes – Braide na ciasnej scenie towarzyszyli jeszcze znakomicie dysponowani tego wieczoru gitarzysta Dave Colquhoun oraz basista Andy Hodge.

Wspaniale się tego słucha, jeszcze lepiej ogląda. I choć to bardzo kameralny koncert, z publicznością siedzącą przy długich ławach, na których rozpalono świece, sala udekorowana jest światełkami niczym na Boże Narodzenie, Chris często posługuje się tabletem jako ściągawką, a Chris raczej kontroluje swoje klawiatury niż na nich gra (ze względu na specyficzny charakter muzyki nikogo nie powinna dziwić ilość sampli wykorzystanych w trakcie tego występu), nie sposób odmówić temu występowi prawdziwego uroku, a nawet i magii. A Chris Braide okazał się po prostu rewelacyjnym wokalistą i świetnym frontmanem, choć wcześniej w to nie wierzyłem. Dlatego nie dziwcie się, że koncert „Live In England”, nawet jeżeli daleko mu do spektakularnego rozmachu realizacyjnego, stoi tak wysoko w moim prywatnym rankingu ulubionych płyt z oklaskami wydanych w ubiegłym roku.

MLWZ album na 15-lecie