Ryszard Kramarski Project, The - Sounds From The Past (2020 version)

Tomasz Dudkowski, Ryszard Kramarski Project, The - Sounds From The Past (2020 version)

Ryszard Kramarski, jak już wspomniałem w jednej z wcześniejszych recenzji, to bardzo płodny twórca. Co rusz dostarcza nam nowych pozycji z własnym udziałem. W tym roku ukazało się winylowe wydawnictwo jego macierzystego zespołu Millenium „Forgotten Songs” oraz czwarty album The Ryszard Kramarski Project „Kay & Gerda”. Na tym drugim uczynił rzecz bezprecedensową, mianowicie nagrał jego dwie wersje – z damskim i męskim wokalem. Teraz postanowił odświeżyć wcześniejsze, już wyprzedane dokonanie projektu, ale nie ograniczył się do dodruku, lecz wzorem opowieści inspirowanej „Królową Śniegu” wydał dwupłytowy album.

I tak do naszych rąk trafia nowa edycja wydanego pierwotnie 2 lata temu albumu „Sounds From The Past”. Jako że ta pierwsza wersja była szeroko opisywana na naszych łamach, to tylko przypomnę pokrótce co składa się na jej zawartość. Powstała by uczcić 20-lecie założenia przez Kramarskiego wydawnictwa Lynx Music i przypomnieć debiutancki krążek jaki ujrzał świat z tym labelem, mianowicie płytę „Etermedia” jego pierwszego projektu Framauro. Utwory zamieszczone na tej płycie zostały opatrzone angielskimi tekstami Ryszarda (w tłumaczeniu Łukasza Gałęziowskiego) oraz zaśpiewane przez Karolinę Leszko (oryginalnie wokalnie udzielał się kuzyn lidera grupy – Stach Kramarski).

Skupmy się zatem na różnicach jakie przynosi nam ta edycja. Po pierwsze na obu krążkach na gitarze basowej gra (podobnie jak na płytach „Mr Scrooge” i „Kay & Gerda”) Krzysztof Wyrwa (Millenium). Oryginalnie za basowy podkład odpowiadał Paweł Pyzik. Zmiana ta nie jest bardzo mocno słyszalna, trzeba mocniej nadstawić ucha, by wychwycić różnice, a została podyktowana faktem, że Kramarski chciał by na płycie grał aktualny line-up projektu. Po drugie, nagrania zostały ponownie zmiksowane i brzmią nieco bardziej dynamicznie. W niektórych fragmentach ten nowy miks bardziej jest słyszalny, np. za sprawą dodanej ścieżki basu na początku „The Fairy Tales Of The Stranger”, nieco zmienionego wstępu do „We Know Nothing” lub delikatnie zmodyfikowanego „Welcome To My Channel!”.

Oczywiście najwięcej różnic znajdziemy na krążku numer 2. Najważniejszą z nich jest męski wokal Dawida Lewandowskiego (Fizbers). Mimo, że podobnie jak na „Kay & Gerda” śpiewa w większości delikatnie, wpasowując się w oryginalne linie wokalne to gdzieniegdzie pokazuje rockowy pazur („We Know Nothing”, „Welcome To My Channel!”) nadając całości bardziej ostrego wyrazu niejako w przeciwieństwie do popowo – soulowych interpretacji Karoliny Leszko. Oprócz innego wokalu, kompozycje na drugim dysku doczekały się dwóch istotnych zmian. „These All Paparazzis” została skrócona o ok. 45 sekund w stosunku do pierwszego krążka. Stało się tak w wyniku zastąpienia oryginalnego wstępu z wokalizą Leszko jedynie krótkim instrumentalnym intro. Druga, jeszcze bardziej słyszalna różnica dotyczy kompozycji tytułowej. Na dysku pierwszym jest to instrumentalna repryza „Visionary Of Heaven”, w której wokal Karoliny jest wykorzystany jako kolejna ścieżka podkładu. Nowa wersja może być spokojnie nazwana częścią drugą wspomnianego utworu – Dawid śpiewa w nim tekst zwrotek niewykorzystanych w pierwszym nagraniu.

Duże zmiany zaszły w szacie graficznej albumu. Na okładce ponownie widzimy siedzącą postać (w której bez problemu można rozpoznać lidera grupy). Tym razem wpatruje się on jedynie w obraz znany z okładki albumu Framauro umieszczony na ścianie pomiędzy dwoma głośnikami. Wewnątrz digipacka możemy podziwiać zdjęcia członków projektu – tym razem koncertowe ujęcia z pierwszej wersji zastąpione zostały portretami muzyków wykonanymi w studio. Miejsce pod trayami dwóch dysków wykorzystano zamieszczając materiały „z epoki”, czyli wycinki prasowe, które ukazały się z okazji wydania płyty „Etermedia” w większym formacie (a co za tym idzie bardziej czytelne) niż pierwotnie miało to miejsce. Wzorem dwóch ostatnich wydawnictw, na okładce widnieje skrócona nazwa zespołu, pełna znajduje się na jej odwrocie z dopiskiem „Music inspired by Framauro „Etermedia””. Każdy z kompaktów został opatrzony osobną grafiką, będącą wariacją na temat okładki z adekwatnym zdjęciem osoby na nim śpiewającej. Ta zmodyfikowana wersja opakowania, podobnie jak oryginalna, przygotowana jest przez Macieja Stachowiaka (zdjęcie na okładkę autorstwa Agnieszki Susz-Kramarskiej, portrety muzyków to dzieło Ryszarda i Michała Kramarskich) i prezentuje się bardzo dobrze, zyskując na czytelności. Jest jednak jeden minus tej edycji, mianowicie zabrakło miejsca dla książeczki z tekstami.

Na koniec warto wspomnieć kto jest odpowiedzialny na poszczególne partie na płytach. Wokalnie udzielają się wspomniani Karolina Leszko i Dawid Lewandowski, grą na gitarach czaruje Marcin Kruczek, bębni Grzegorz Fieber, odpowiednie „doły” zapewnia Krzysztof Wyrwa swoją gitarą basową, a całość spina, grając przy okazji na instrumentach klawiszowych i gitarach akustycznych, Ryszard Kramarski.

Kolejne przypomnienie kompozycji z początków działalności artystycznej zasłużonego dla polskiej sceny progresywnej muzyka, producenta i wydawcy w jednej osobie pozwala po raz kolejny docenić jego niebywałe umiejętności w kreowaniu pięknych i niebanalnych melodii. Dwie wersje pozwalają nam wybrać która odsłona bliższa jest naszym upodobaniom – lekko popowa za sprawą interpretacji Karoliny Leszko czy bliższa oryginałowi z wokalem Dawida Lewandowskiego. Zatrudnienie młodego wokalisty było strzałem w dziesiątkę i pozwoliło Kramarskiemu powrócić do bardziej rockowych barw równocześnie zapewniając odmienność od dokonań Millenium.

Mam nadzieję, że także pozostałe dwie płyty tRK Project („Music Inspired By The Little Prince” i „Mr Scrooge”) doczekają się podobnych wydań.  

MLWZ album na 15-lecie