Retrospective - Restrospekcje

Tomasz Dudkowski, Retrospective - Restrospekcje

Niemal dokładnie rok po wydaniu ciepło przyjętego albumu „Latent Avidity” leszczyńska formacja Retrospective powraca z nowym wydawnictwem. Tym razem nie mamy jednak do czynienia z premierowym materiałem, a z odświeżonymi wersjami kompozycji z dotychczasowego, już niemałego, dorobku grupy. I może nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że zespół postanowił zrobić ukłon w stronę rodzimego słuchacza i przygotował utwory z tekstami w języku polskim.

„Retrospekcje” to minialbum, na którym każda z czterech dotychczasowych płyt reprezentowana jest przez jedno nagranie. Z debiutu („Stolen Thoughts” (2008)) słyszymy „Wczorajszy sen", czyli „Yesterday's Dream" w wersji bliskiej tej, która ukazała się na rocznicowym wydaniu albumu z 2018 roku. Krążek numer 2 (“Lost In Perception” (2012)) reprezentuje ballada „Ocean małych myśli" („Ocean Of A Little Thoughts"). To jedna z najbardziej znanych kompozycji grupy, no i wyczekiwany fragment koncertów, podczas którego Beata Ładoga opuszcza miejsce za klawiaturą by stanąć na środku sceny i wyśpiewać tekst wraz z Jakubem Roszakiem. Z płyty „Re:Search" (2017) również zaprezentowano singlową, rytmiczną „Właściwą drogę" („Right Way") z kolejnym duetem obojga wokalistów. Wspomniany „Latent Avidity” (2019) przyniósł pieśń „Samotność”, czyli „Loneliness", w której śpiewająco (i to dosłownie) na pierwszy plan wysunęła się pianistka zespołu. Kolejny dynamiczny (i najdłuższy) temat świetnie sprawdzający się podczas występów na żywo. Tu chyba najbardziej słychać różnicę w miksie w porównaniu do oryginału (w części instrumentalnej). Na deser zespół przygotował nową wersję „Regret And Frightened Child” z debiutanckiej EP-ki „Spectrum Of The Green Morning” (2007). Jest to jedyny anglojęzyczny fragment mini-albumu, za to najbardziej zmieniony w stosunku do pierwowzoru (który mógł kojarzyć się z brzmieniem The Cure) - dodano subtelną elektronikę oraz żeński wokal. Szkoda tylko, że uległ skróceniu, przez co został pozbawiony ciekawego instrumentalnego finału.

Duże brawa należą się Jakubowi Roszakowi za dopasowanie polskich tekstów do oryginalnych linii melodycznych dobrze oddając ich pierwotne znaczenie. Zarówno on jak i Beata Ładoga udowodnili, że ich śpiew również w naszym języku brzmi bardzo interesująco. Oprócz tej dwójki w nagraniach wzięli udział gitarzysta Maciej Klimek, basista Łukasz Marszałek oraz perkusista Robert Kusik. W trzech pierwszych ścieżkach słychać też gitarę byłego członka formacji – Alana Szczepaniaka. Na swój nagraniowy debiut jak na razie musi poczekać nowy nabytek – Darek Kaźmierczak (początkowo zastępujący Szczepaniaka na koncertach, a obecnie już pełnoprawny członek Retrospective).

Jak brzmi zespół śpiewający po polsku mogli przekonać się zgromadzeni na toruńskim Festiwalu im. Tomka Beksińskiego, który odbył się pod koniec lipca tego roku (jako jedno z niewielu tego typu wydarzeń w pandemicznym okresie). Tam swą prapremierę miały polskojęzyczne wersje piosenek grupy (na bis usłyszeliśmy nawet „Loneliness / Samotność” w wersji dwujęzycznej z hipnotycznym intro znanym z ubiegłorocznej trasy). Sądząc po reakcji publiczności ta odsłona Retrospective ma przed sobą duży potencjał, tym bardziej, że do zaprezentowania szerszemu gronu słuchaczy wybrano te bardziej nośne, radiowe fragmenty z twórczości. Mam nadzieję, że dzięki temu zabiegowi szóstka z Leszna będzie miała okazję do wypłynięcia na szersze wody i znajdzie większe uznanie wśród osób układających playlisty w rozgłośniach radiowych i to nie tylko tych grających progrockową muzykę. A kto wie, może w przyszłości usłyszymy cały premierowy materiał zaśpiewany po polsku? A może wzorem niektórych grup z kręgów progrockowych (proAge, Walfad) wyda płytę w dwóch wersjach językowych? Na odpowiedzi na te pytania będziemy jeszcze musieli poczekać, a póki co możemy cieszyć się obcowaniem z 22 minutami nagrań formacji, które sprawią wiele przyjemności zarówno fanom znającym ich twórczość doskonale, jak i tym, dla których będzie to pierwsze zetknięcie z jej muzyką.

Za nowy miks odpowiedzialny jest stały współpracownik grupy Przemysław Nowak, a całość została wydana samodzielnie przez zespół w formie ecopacka,

MLWZ album na 15-lecie